Logisat

Transport w obliczu wojny

24 luty 2022 – ta data przejdzie na stałe na karty nowożytnej historii. W ten pamiętny dzień wojska Federacji Rosyjskiej zaatakowały Ukrainę. Choć agresywne zamiary znane były od lat, czego dowodem była aneksja Krymu w 2014 roku, to nigdy wcześniej konflikt nie miał tak „otwartego” charakteru.

Ponad dwa miesiące temu wojska rosyjskie zaatakowały Ukrainę. Błyskawiczny atak na najważniejsze miasta i obiekty wojskowe sąsiada miał zakończyć się całkowitym zwycięstwem dużo silniejszego agresora. Co więcej, oczekiwano, że doprowadzi do kapitulacji Kijowa w zaledwie kilka dni. Tak się nie stało a konflikt zbrojny trwa do dziś. Nawet po zakończeniu działań militarnych, ku czemu do tej pory nawet nie ma przesłanek, konsekwencje będą daleko idące. Dla polskiego transportu oznacza to szereg poważnych perturbacji. Do najważniejszych należą:

  • załamanie wymiany handlowej ze Wschodem (wprowadzenie obustronnych, rygorystycznych, sankcji gospodarczych),
  • wyhamowanie wzrostu gospodarczego krajów,
  • wstrzymanie dostaw surowców z Rosji i związana z tym podwyżka cen ropy i gazu,
  • gwałtownie rosnąca inflacja powodująca wzrost rat kredytowych i leasingowych,
  • rosnące braki kierowców,
  • inne.

Do tego wszystkiego koniecznie należy przypomnieć, że wszystkie problemy na branżę TSL spadły w chwili, kiedy firmy tego sektora łapały pierwszy oddech po pandemii COVID-19 i lockdownów gospodarek na całym świecie. A to nie wszystkie kłopoty – zapowiadane od dawna przepisy związane z wprowadzanym Pakietem Mobilności zaczęły właśnie obowiązywać…

Załamanie na Wschodzie

Państwa zachodnie swój sprzeciw wobec rosyjskiej agresji na Ukrainę wyraziły między innymi poprzez wprowadzenie dotkliwych sankcji gospodarczych. Za wschodnią granicą znakomita większość firm zamknęła swoją działalność, a przewozy na tym kierunku ustały. Nic dziwnego, skoro Unia Europejska wprowadziła zakaz wjazdu na swoje drogi dla przewoźników agresora. Niestety, tego miejsca nie zajęły zachodnie firmy, ponieważ Białoruś i Rosja odpowiedziały tym samym. Szlaki transportowe na daleki wschód zostały zatrzymane. Czy kierowcom pozostało coś więcej niż czekać w wielogodzinnych korkach?

Wstrzymanie dostaw surowców

Rosja to jeden z największych światowych eksporterów surowców energetycznych. Ropa, gaz czy węgiel płynęły stąd szerokim strumieniem do wszystkich państw Unii Europejskiej. Poszczególne państwa były wręcz całkowicie uzależnione od tych dostaw. Nic dziwnego, że Rosja skutecznie szachuje najsilniejsze europejskie mocarstwa „zakręceniem kurka”. A to dla transportu oznacza mocne wciśnięcie hamulca. Gwałtownie drożąca ropa szybko znalazła swoje odzwierciedlenie w cenach paliwa na stacjach benzynowych. Tak drogo jeszcze nie było! Przy niewielkich zmianach stawek przewozowych zyski przewoźników drogowych zaczęły szybko topnieć. Czy zmiana napędów uratuje ich sytuację?

Rosnący problem inflacji

Poziom inflacji w Polsce osiąga właśnie historyczne rekordy. Choć przekroczony został już poziom 10%, to końca podwyżek nie widać. To efekt rosnących kosztów surowców energetycznych, które przekładają się na wysokość cen wszystkich towarów. Frontem skutecznej walki z utratą wartości pieniądza jest systematyczne podnoszenie stóp procentowych, a więc bezpośrednia przyczyna wzrostu kosztów kredytu. Cel – ograniczenie konsumpcji a tym samym zaciągnięcie hamulca dla rosnących cen. Ale… Dla przedsiębiorstw i osób posiadających zadłużenie, czy to w postaci rat kredytów czy rat leasingu, oznacza to nie mniej ni więcej tylko i wyłącznie podniesienie kosztów działalności. Rada Polityki Pieniężnej zapowiada kolejny wzrost stóp procentowych. Czy portfele przewoźników to wytrzymają? Czy wkrótce na rynku należy spodziewać się bankructw firm transportowych i wyprzedaży używanych ciągników?

Ukraina potrzebuje obrońców

Szacuje się, że w polskich firmach transportowych, które wciąż przecież cierpią na brak chętnych do pracy zza kółkiem, aż 30% stanowią kierowcy ukraińskiego pochodzenia. To blisko 150 tys. osób! Od 8 kwietnia br. obowiązują ich nowe przepisy wprowadzone przez ukraiński rząd. Najnowsze zmiany w Kodeksie Karnym oraz przepisów ustawy o reżimie prawnym stanu wojennego nakazują powrót do kraju wszystkim tym, którzy są w wieku poborowym. W przeciągu 15 dni muszą stawić się oni w swoich jednostkach a za niedopełnienie tego obowiązku grozi nawet od 5 do 10 lat bezwzględnego więzienia. Nic dziwnego, że rosnącą plagą stają się porzucenia firmowych aut i zamiana szoferki na koszarową pryczę. Czy w takiej sytuacji można mieć pretensje do swoich pracowników? Wielu pracodawców jest wyrozumiała dla ukraińskich podwładnych i to pomimo realnych kłopotów, jakie takie braki generują w całym procesie dostaw.

Czy trwająca wojna może skonfiskować auto

Nikt nie ma najmniejszych wątpliwości, że działania wojenne rządzą się swoimi prawami. Także w takich chwilach najwyższej próby transport odgrywa kluczową rolę a przewoźnicy muszą liczyć się z nowymi ryzykami. Jednym z nich jest możliwość konfiskaty auta. W przypadku stanu wojny lub mobilizacji wojskowi mogą przejąć samochody i to bez oficjalnej decyzji administracyjnej. Ale jest i druga strona medalu – zapłacą za to. Mimo wszystko – nie każdy chciałby, aby jego auto trafiło na front. Największe obawy są wśród właścicieli samochodów terenowych, jednak nie trzeba nikomu tłumaczyć, że to właśnie ciężarówki stanowią najefektywniejszy sposób przemieszczania dużych partii towarów. Choć z drugiej strony przyznać należy, że wielu właścicieli firm transportowych postanowiło bezinteresownie pomóc broniącej się Ukrainie. Nie patrząc na niebezpieczeństwa i koszty użyczyli swoje samochody, aby pojechały w humanitarnych konwojach i przywiozły uciekinierów zza wschodniej granicy.

Gdzie właściwie jest moje auto

Dobrze poukładana robota w czasach takich zawirowań nabiera naprawdę szczególnego znaczenia. Kiedy rośnie ryzyko niezbędne staje się odpowiednie zabezpieczenie. Rozwiązania telematyczne są panaceum na takie wyzwania. To rzeczywista gwarancja, że będziesz wiedział gdzie znajduje się pojazd się w danej chwili? Czy zlecenie realizowane jest zgodnie z wytycznymi? Co więcej, dzięki określeniu poszczególnych stref przekroczenie ich dowolnie wyznaczonej granicy natychmiast uruchamia alarm. Choć to podstawowe funkcje rozbudowanego systemu Logisat, to jednak w tak trudnych warunkach to właśnie one są fundamentem bezpieczeństwa i pewności przewozu! Z nich naprawdę nie opłaca się rezygnować! Kogo stać na koszty związane z kłopotliwymi przestojami, porzuceniem auta przez kierowcę czy utratą wartościowego ładunku?

Konkurs Logisat TMS